Donanemab (Kisunla) – nowe bezpieczniejsze dawkowanie

Zmiana dawkowania leku Kisunla (donanemab) – ważna aktualizacja FDA!
FDA (Amerykańska Agencja Leków) zatwierdziła nowy schemat dawkowania leku Kisunla (Donanemab) firmy Eli Lilly, stosowanego u pacjentów z wczesną postacią choroby Alzheimera.

Jak było wcześniej?

Kisunla była podawana w schemacie: 2 fiolki po 350 mg (czyli 700 mg) co miesiąc przez pierwsze 3 miesiące, a od czwartego miesiąca pełna dawka: 4 fiolki (1400 mg).

Niestety, aż 24% pacjentów doświadczyło poważnego działania niepożądanego – ARIA-E (obrzęku mózgu).

Jak będzie teraz?

Nowy schemat przewiduje stopniowe zwiększanie dawki:
Miesiąc 1: 1 fiolka (350 mg)
Miesiąc 2: 2 fiolki (700 mg)
Miesiąc 3: 3 fiolki (1050 mg)
Miesiąc 4 i kolejne: 4 fiolki (1400 mg)

Dzięki tej zmianie częstość ARIA-E spadła do 14% bez pogorszenia skuteczności w usuwaniu beta-amyloidu z mózgu. (Badanie TRAILBLAZER‑ALZ 6 (Phase 3b, NCT05738486)

Nowy sposób dawkowania w sposób istotny wpływa na bezpieczeństwo leku, co stanowi na tą chwilę barierę dla rejestracji leku w Unii Europejskiej. Powyższe informacje mogą wpłynąć na decyzję EMA (Europejskiej Agencji Leków) dotyczącą rejestracji Donanemabu w Europie.

Opracowanie:
Maciej Czarnecki.

Trontinemab – nowa nadzieja w leczeniu choroby Alzheimera

Już za kilkanaście tygodni w Polsce ruszają badania kliniczne III fazy z lekiem Trontinemab – to ogromny krok w leczeniu choroby Alzheimera.
 
Zanim to nastąpi, warto przybliżyć, czym właściwie jest ten lek i dlaczego budzi tak duże nadzieje. Wymaga to jednak kilku słów wstępu.
Problem, z którym zmagali się wynalazcy leków neurologicznych – BARIERA KREW-MÓZG.
 
Ludzki mózg jest wyjątkowo wrażliwy i precyzyjnie regulowany. Dlatego natura wyposażyła go w barierę krew–mózg (ang. blood-brain barrier, BBB) Jest to miejsce połączenia naczyń krwionośnych z oponami mózgowymi tworzącymi worek wypełniony płynem mózgowo-rdzeniowym, w którym zanurzony jest mózg.– to struktura, która:
chroni mózg przed toksynami, bakteriami i przypadkowymi cząsteczkami z krwi, ale też aktywnie transportuje niezbędne substancje odżywcze (jak glukoza czy aminokwasy) do mózgu,
i usuwa produkty przemiany materii (metabolity) z mózgu do krwi.
BBB nie jest więc bierną ścianą – to dynamiczna, selektywna bariera, która wpuszcza tylko to, co potrzebne, i usuwa to, co zbędne.
Ale ten sam mechanizm, który tak dobrze chroni mózg, stanowi poważne wyzwanie dla większości leków neurologicznych – nie potrafią się one przedostać przez BBB w odpowiedniej ilości, by zadziałać terapeutycznie.
 

Czym jest technologia „brain shuttle”?

 
Trontinemab został opracowany z użyciem tzw. technologii „brain shuttle”, czyli „mózgowego transportera”.
To mechanizm, który wykorzystuje naturalne receptory transportowe w naczyniach krwionośnych mózgu (np. receptory transferynowe), by aktywnie „przenieść” lek przez barierę krew–mózg.
Zamiast opierać się na biernym przenikaniu, brain shuttle działa jak inteligentny system dostawy – jak przepustka, która pozwala cząsteczce leku wejść do mózgu w sposób szybki, kontrolowany i skuteczny.
Jak działa Trontinemab?
Trontinemab to przeciwciało, które:
rozpoznaje szkodliwe złogi amyloidu β – białka gromadzącego się w mózgu osób z chorobą Alzheimera,
uruchamia mechanizm ich usuwania,
dzięki brain shuttle dostaje się do mózgu szybciej i skuteczniej niż tradycyjne przeciwciała,
działa przy niższych dawkach ogólnoustrojowych, co zmniejsza ryzyko działań niepożądanych.
 

Co już wiemy z fazy I?

 
Trontinemab był testowany w badaniu fazy I, zaprezentowanym na konferencji AD/PD 2024. Wzięło w nim udział 32 pacjentów z wczesną postacią choroby Alzheimera, którzy otrzymywali lek dożylnie w odstępach co 3 tygodnie – maksymalnie do 6 dawek.
Imponujące wyniki.
W zależności od dawki zaobserwowano błyskawiczne (dotąd niespotykane) usuwanie złogów amyloidu w badaniu PET nawet po 2 dawkach, do poziomu, który w diagnostyce oznacza brak choroby Alzheimera.
Co równie ważne – profil bezpieczeństwa był bardzo korzystny. Nie odnotowano żadnych ciężkich przypadków ARIA (obrzęków czy krwawień w mózgu), opis ARIA dostępny w oddzielnych postach a łagodne zmiany były nieliczne i bezobjawowe. Trontinemab był dobrze tolerowany we wszystkich grupach.
 

Dlaczego Trontinemab może być bezpieczniejszy niż Donanemab czy Lecanemab?

 
Donanemab i Lecanemab (zarejestrowany w Unii Europejskiej) to przeciwciała, które również usuwają amyloid, ale:
działają intensywnie wokół naczyń krwionośnych mózgu,
mogą prowadzić do powikłań zwanych ARIA (obrzęki, mikrokrwawienia), które występowały nawet u 30% pacjentów w badaniach.
Trontinemab działa inaczej:
dociera do mózgu precyzyjnie i równomiernie,
omija przeciążenie w obszarach naczyniowych,
usuwa amyloid stopniowo, bez gwałtownej reakcji zapalnej,
zmniejsza ryzyko ARIA dzięki swojej strukturze i sposobowi transportu.
Wkrótce rusza badanie fazy III Trontinemabu także w Polsce!
Badanie będzie prowadzone w wielu ośrodkach w kraju – w tym również w Neuroprotect. Badanie będzie całkowicie bezpłatne.
 

Dla kogo?

 
– dla osób z łagodną postacią choroby Alzheimera,
– z wynikiem MMSE ≥ 22,
– w wieku 50–90 lat.
Udział potrwa ok. 18 miesięcy.
Pacjenci będą objęci kompleksową bezpłatną opieką przez cały okres badania.
Dalsze szczegóły i rekrutacja już wkrótce!
 
opracowanie: Maciej Czarnecki, neurolog NeuroProtect

Nowe terapie w leczeniu choroby Alzheimera: semaglutyd, Trontinemab i inne przełomowe podejścia

Lipiec 2025 – jesteśmy świadkami historycznego przełomu

Przez dekady medycyna bezradnie odbijała się od ściany w walce z chorobą Alzheimera. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jak pokazuje najnowszy raport z 2025 roku, mamy rekordową liczbę 182 aktywnych badań klinicznych nad 138 nowymi lekami – i to na całym świecie, z udziałem ponad 50 tysięcy pacjentów. Leczenie modyfikujące przebieg choroby już dostępne W ciągu ostatnich dwóch lat dopuszczono do użytku dwa leki, które jako pierwsze realnie wpływają na przebieg choroby Alzheimera – spowalniając jej rozwój na wczesnym etapie:

Lecanemab (nazwa handlowa: Leqembi) – wykazał w badaniach klinicznych spowolnienie postępu choroby o 27% po 18 miesiącach terapii. Działa poprzez usuwanie złogów amyloidu z mózgu.

Donanemab (nazwa handlowa: Kisunla) – osiągnął w badaniu klinicznym spowolnienie pogorszenia funkcji poznawczych o 35% wśród pacjentów z mniejszymi złogami tau (czyli w najwcześniejszym stadium).

Oba leki to przeciwciała monoklonalne ukierunkowane na amyloid, podawane dożylnie. Pomimo potencjalnych działań niepożądanych tzw. ARIA (opisanych w poprzednich blogach) mają realny wpływ na przebieg choroby – co jeszcze kilka lat temu było nieosiągalne. To pierwszy raz, gdy medycyna nie tylko łagodzi objawy, ale próbuje zatrzymać sam proces chorobowy.

A co dalej?

Nowe cele i nowe klasy leków. Odchodzimy od jednego celu. Wchodzimy w erę wielokierunkowego leczenia

Dotąd większość badań skupiała się na amyloidzie – białku, które jako pierwsze gromadzi się w mózgu chorych. To właśnie przeciw niemu powstały pierwsze leki „modyfikujące przebieg choroby”.

Ale dziś naukowcy idą znacznie dalej. Tylko 18% nowych leków celuje w amyloid. Reszta? białko tau (to które pojawiaj się jako drugie w patogenezie choroby) , stan zapalny, neuroprzekaźniki, neuroproteckcja, plastyczność synaps – czyli cała złożona biologia mózgu. Nowe klasy leków – i nowe podejście

Semaglutyd – znany z leczenia cukrzycy i otyłości, obecnie testowany jako tabletka spowalniająca rozwój choroby Alzheimera. To byłby przełom – doustna terapia zamiast wlewów dożylnych. Inne leki hamujące neurozapalenie – Nie tylko Semaglutyd ale także inne leki z tej grupy są obecnie intensywnie badane.

Neurozapalenie to proces złożony, dlatego bada się różne kierunki mające na celu jego zahamowanie.

BIIB080 – lek blokujący białko tau, które również uszkadza mózg. Wstępne wyniki: mniej tau w płynie mózgowo-rdzeniowym, mniej zmian w mózgu i pozytywny trend kliniczny. Pełne dane – w 2026.

Trontinemab – przeciwciało z technologią „przepustki do mózgu”, która pozwala lepiej przekraczać barierę krew-mózg i trafiać dokładnie tam, gdzie trzeba. Leki łączone i terapie prewencyjne

Umiarkowana skuteczność zarejestrowanych

Donanemabu i Lecanemabu skłania do prób łącznie leków o różnych punktach uchwytu co może okazać się jeszcze bardziej skutecznym podejściem niż monoterapia.

Terapie przeciwzapalne + antyamyloidowe Leki przeciwdziałające neurodegeneracji + poprawiające pracę neuroprzekaźników Leki usuwające „stare” komórki (senolityki) – np. dasatynib i kwercetyna Nie tylko leczenie. Coraz więcej prób prewencji Badacze zaczynają skupiać się nie tylko na leczeniu objawów, ale na zatrzymaniu choroby zanim się rozwinie. Rosnąca liczba badań celuje w osoby: z mutacjami genetycznymi z nieprawidłowymi biomarkerami z subtelnymi zmianami poznawczymi To realna szansa, by spowolnić lub nawet zapobiec wystąpieniu demencji.

W Neuroprotect.pl powstał nawet oddzielny program „Brain Longevity” skupiający się na prewencji choroby Alzheimera. https://neuroprotect.pl/…/brain-longevity-klinika…/ Biomarkery z krwi – przyszłość diagnostyki Alzheimera już się zaczęła Jeszcze do niedawna rozpoznanie choroby Alzheimera wymagało drogiego badania PET lub inwazyjnej punkcji lędźwiowej. Dziś to się zmienia – i to szybciej, niż wielu się spodziewało. W Stanach Zjednoczonych zarejestrowano już pierwszy test krwi do wykrywania choroby Alzheimera – oparty na pomiarze fosforylowanego białka tau (np. p-tau 217), które odzwierciedla zmiany patologiczne w mózgu.

Test ten wykazuje porównywalną skuteczność diagnostyczną do badań płynu mózgowo-rdzeniowego czy PET.

Jest prosty, szybki i nieinwazyjny – wystarczy zwykła próbka krwi.

W badaniach klinicznych coraz więcej osób kwalifikowanych jest właśnie na podstawie biomarkerów z krwi, a nie tylko klasycznych objawów.

To tylko kwestia czasu, kiedy te testy pojawią się również w Europie i w Polsce – nie jako ciekawostka naukowa, ale jako narzędzie codziennej praktyki klinicznej.

Co nas czeka do końca 2025?

12 leków ukończy fazę 3 badań
29 leków ukończy fazę 2

Rośnie liczba badań z użyciem krwi jako głównego kryterium kwalifikacji Choroba Alzheimera to złożony przeciwnik. Ale nauka zaczyna go rozumieć – i reagować w sposób dużo bardziej precyzyjny niż jeszcze kilka lat temu.

„Widzimy szeroki wachlarz badań naukowych. Jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek skutecznego leczenia i, być może, zatrzymania choroby” – mówi prof. Jeffrey Cummings, twórca raportu.

Udostępnij, jeśli chcesz, by więcej osób wiedziało, że Alzheimer to nie wyrok – a nauka nie stoi w miejscu.

Źródło: Alzheimer’s Drug Development Pipeline 2025 opracowanie: Maciej Czarnecki, neurolog NeuroProtect

Donanemab – lek, który spowalnia Alzheimera nawet przez 3 lata

W badaniu TRAILBLAZER-ALZ 2 pacjentów z wczesnym Alzheimerem podzielono na dwie grupy:
 wczesny start – od początku leczeni donanemabem,
 późny start – przez 1,5 roku dostawali placebo, a dopiero potem zaczęli terapię.

Wyniki:

 

 Po 1,5 roku

grupa z wczesnym startem miała o ok. 35% wolniejsze pogarszanie się pamięci i funkcji niż osoby nieleczone,

grupa z późnym startem nie miała jeszcze korzyści, bo dopiero zaczynała lek.

 Po 3 latach

osoby z wczesnym startem utrzymały i nawet zwiększyły przewagę – choroba postępowała u nich o ok. 27% wolniej niż w grupie z późnym leczeniem,

osoby z późnym startem także skorzystały – ich pogorszenie spowolniło o ok. 20% w porównaniu do braku leczenia, ale efekt był mniejszy niż u tych, którzy zaczęli od razu.

 Wniosek jest jasny: im wcześniej zaczniemy leczenie, tym większa i trwalsza korzyść dla pacjenta.
 Większość pacjentów szybko oczyściła mózg z amyloidu – białka, które odpowiada za chorobę – a działania niepożądane były podobne niezależnie od momentu rozpoczęcia terapii.

Jesienią 2025 planowane jest rozpoczęcie badania klinicznego Trailblazer 5 z lekiem Donanemab w Polsce.

https://clinicaltrials.gov/study/NCT05508789…

Badanie zostało zaprojektowane, aby potwierdzić i rozszerzyć wcześniejsze wyniki dotyczące donanemabu.

Program będzie prowadzony między innymi w Centrum Medycznym NeuroProtect.